
Zmowa przetargowa. Kiedy uzgodnienia między firmami stają się przestępstwem?
August 14, 2026Błąd w deklaracji podatkowej spółki, nierzetelna faktura albo niewpłacony w terminie podatek nie musi prowadzić wyłącznie do problemów samej spółki lub jej zarządu. W postępowaniu karnoskarbowym urząd celno skarbowy lub prokurator może zainteresować się również dyrektorem finansowym, głównym księgowym, pełnomocnikiem, prokurentem albo inną osobą, która faktycznie decydowała o rozliczeniach.
Dla odpowiedzialności karnej nie jest najważniejsza nazwa stanowiska widniejąca na wizytówce. Znacznie większe znaczenie ma to, czym dana osoba rzeczywiście zajmowała się w firmie, jakie decyzje podejmowała, czy miała wpływ na deklaracje i płatności oraz jak wyglądał wewnętrzny podział kompetencji.
Dlatego dyrektor finansowy może w niektórych sytuacjach odpowiadać za przestępstwo skarbowe tak jak podatnik, mimo że formalnie podatnikiem jest spółka. Z drugiej strony samo posiadanie pełnomocnictwa albo dostępu do rachunku bankowego nie powinno jeszcze przesądzać o winie.
Artykuł uwzględnia stan prawny obowiązujący 21 sierpnia 2026 roku.
Kto odpowiada za przestępstwo skarbowe popełnione w spółce?
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółka akcyjna jest podatnikiem wielu podatków, ale odpowiedzialność karnoskarbowa jest przypisywana konkretnej osobie fizycznej.
Kluczowe znaczenie ma art. 9 § 3 Kodeksu karnego skarbowego. Zgodnie z tym przepisem jak sprawca odpowiada również osoba, która na podstawie przepisu prawa, decyzji właściwego organu, umowy albo faktycznego wykonywania zajmuje się sprawami gospodarczymi, w szczególności finansowymi, osoby prawnej lub innego podmiotu wskazanego w ustawie.
Przepis pozwala więc przypisać odpowiedzialność nie tylko członkowi zarządu. W zależności od organizacji przedsiębiorstwa może obejmować także dyrektora finansowego, głównego księgowego, pracownika działu podatkowego, prokurenta, pełnomocnika lub osobę zewnętrzną.
Nie oznacza to jednak odpowiedzialności wszystkich osób mających kontakt z finansami. Trzeba ustalić, czy do obowiązków konkretnej osoby rzeczywiście należało zajmowanie się tą częścią spraw spółki, której dotyczy zarzut.
Czy dyrektor finansowy może odpowiadać osobiście za podatki spółki?
Tak. Stanowisko CFO bardzo często wiąże się z zakresem obowiązków, który może spełniać warunki z art. 9 § 3 KKS. Dyrektor finansowy może odpowiadać za przygotowanie polityki finansowej, nadzór nad księgowością, akceptację płatności, kontrolę zobowiązań podatkowych, współpracę z doradcami oraz zatwierdzanie danych wykorzystywanych w deklaracjach. Jeżeli rzeczywiście posiada takie kompetencje, organy mogą uznać, że zajmuje się sprawami finansowymi spółki w rozumieniu Kodeksu karnego skarbowego.
Sama nazwa stanowiska nie wystarcza jednak do skazania. Organ powinien ustalić, czego dotyczył konkretny obowiązek dyrektora oraz w jaki sposób jego działanie lub zaniechanie doprowadziło do realizacji znamion danego czynu. Inna będzie sytuacja CFO, który samodzielnie decyduje o ujęciu określonych faktur w rozliczeniu VAT, a inna osoby noszącej ten sam tytuł, ale zajmującej się wyłącznie finansowaniem inwestycji i relacjami z bankami.
Czy pełnomocnik spółki odpowiada za rozliczenia podatkowe?
Nie każdy pełnomocnik spółki automatycznie ponosi odpowiedzialność karnoskarbową. Pełnomocnictwo może być ważnym dowodem przy ustalaniu zakresu kompetencji, ale trzeba sprawdzić jego rzeczywistą treść. Osoba upoważniona wyłącznie do podpisania konkretnej umowy, odbioru korespondencji albo reprezentowania spółki przed określonym urzędem znajduje się w innej sytuacji niż pełnomocnik, któremu powierzono bieżące prowadzenie spraw podatkowych.
Jeszcze większe znaczenie ma praktyka funkcjonowania przedsiębiorstwa. Art. 9 § 3 KKS odwołuje się wprost także do faktycznego wykonywania obowiązków. Możliwa jest zatem sytuacja, w której dokumenty wewnętrzne nie przyznają danej osobie szerokich kompetencji, ale w rzeczywistości to właśnie ona decyduje o rozliczeniach, zatwierdza faktury i określa wysokość podatku do zapłaty. Działa to także w drugą stronę. Szerokie pełnomocnictwo znajdujące się w aktach spółki nie powinno zastępować ustalenia, co dana osoba rzeczywiście robiła w okresie objętym zarzutem.
Czy podpisanie deklaracji przesądza o odpowiedzialności?
Nie. Podpis na deklaracji może mieć znaczenie dowodowe, ale nie zawsze wskazuje osobę rzeczywiście odpowiedzialną za jej treść. Dobrym przykładem jest sprawa rozpoznawana przez Sąd Najwyższy pod sygnaturą V KK 158/13. Dotyczyła księgowej, która przygotowywała rozliczenia VAT spółki. Deklarację formalnie podpisywał przedstawiciel spółki, jednak to księgowa samodzielnie sporządzała jej ostateczną treść i wyliczała kwotę podatku.
Sąd Najwyższy wskazał, że art. 9 § 3 KKS rozszerza krąg osób mogących odpowiadać za przestępstwa skarbowe. Podkreślił jednocześnie, że w każdej sprawie należy ustalić, czy obowiązki wykonywane przez daną osobę obejmowały zachowanie, którego dotyczy konkretny przepis KKS. W opisanej sprawie sam podpis reprezentanta spółki miał charakter formalny, podczas gdy istotne czynności związane z wyliczeniem podatku wykonywała księgowa. Ta zasada ma duże znaczenie również dla dyrektorów finansowych i pełnomocników. Organ powinien badać, kto przygotował dane, kto je zweryfikował, kto podjął decyzję o sposobie rozliczenia i kto posiadał realną możliwość zmiany deklaracji.
Czy osoba, która nie podpisała deklaracji, może usłyszeć zarzut?
Tak. Brak podpisu nie wyklucza odpowiedzialności. Współczesne rozliczenia podatkowe są często wieloetapowe. Dane mogą przygotowywać pracownicy księgowości, następnie kontroluje je dział podatkowy, dyrektor finansowy podejmuje decyzję w spornej kwestii, a deklarację technicznie wysyła zupełnie inna osoba.
Jeżeli zarzut dotyczy podania nieprawdziwych danych w deklaracji, ustalenie wyłącznie osoby, która nacisnęła przycisk służący do jej wysłania, może nie wystarczyć. Znaczenie ma rzeczywisty udział poszczególnych osób w powstaniu nieprawidłowego rozliczenia.
Sąd Najwyższy w sprawie V KK 158/13 wyraźnie zaznaczył jednak, że art. 9 § 3 KKS nie zwalnia organu z konieczności wykazania wszystkich przedmiotowych i podmiotowych znamion zarzucanego czynu. Nie można więc przypisać odpowiedzialności CFO tylko dlatego, że kierował działem finansowym.
Za jakie nieprawidłowości może odpowiadać dyrektor finansowy?
Zakres potencjalnej odpowiedzialności zależy od obowiązków konkretnej osoby. W praktyce postępowania najczęściej dotyczą deklaracji podatkowych, prowadzenia ksiąg, faktur i terminowego regulowania należności publicznoprawnych.
Art. 56 § 1 KKS dotyczy między innymi podania nieprawdy lub zatajenia prawdy w deklaracji albo oświadczeniu, jeżeli przez takie zachowanie podatek zostaje narażony na uszczuplenie. W podstawowym typie czynu ustawa przewiduje grzywnę do 720 stawek dziennych, karę pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.
Art. 54 KKS może znaleźć zastosowanie w sytuacji, gdy podatnik uchyla się od opodatkowania i nie ujawnia przedmiotu lub podstawy opodatkowania albo nie składa deklaracji, narażając podatek na uszczuplenie. Dzięki art. 9 § 3 KKS odpowiedzialność za taki czyn może w odpowiednich okolicznościach zostać przypisana osobie zajmującej się sprawami finansowymi spółki. Ryzyko nie ogranicza się jednak do samej treści deklaracji.
Czy nierzetelne prowadzenie ksiąg może prowadzić do odpowiedzialności karnej?
Tak. Kodeks karny skarbowy odrębnie penalizuje niektóre naruszenia związane z księgami. Art. 60 KKS dotyczy między innymi nieprowadzenia księgi mimo istniejącego obowiązku. Art. 61 przewiduje odpowiedzialność za nierzetelne prowadzenie księgi, a art. 61a obejmuje między innymi sytuację, w której obowiązkowa księga jest przesyłana organowi w sposób nierzetelny.
W dużym przedsiębiorstwie trzeba jednak odpowiedzieć na pytanie, kto rzeczywiście odpowiadał za prowadzenie lub przesyłanie danych. Dyrektor finansowy nie musi osobiście księgować dokumentów. Może natomiast podejmować decyzje, które wpływają na sposób ujmowania określonych operacji.
Jeżeli księgowy otrzymuje od CFO polecenie świadomego zaksięgowania fikcyjnego kosztu, analiza odpowiedzialności może objąć więcej niż jedną osobę. Art. 9 KKS przewiduje zarówno współsprawstwo, jak i odpowiedzialność osoby kierującej wykonaniem czynu lub polecającej jego wykonanie przy wykorzystaniu zależności innej osoby. Każdy ze współsprawców odpowiada przy tym w granicach własnej umyślności lub nieumyślności.
Co z nierzetelnymi i fałszywymi fakturami?
Faktury są kolejnym obszarem szczególnie istotnym z punktu widzenia odpowiedzialności osób zarządzających finansami. Art. 62 KKS przewiduje odpowiedzialność między innymi za nierzetelne wystawienie faktury lub rachunku oraz posługiwanie się takim dokumentem. W poważniejszych sprawach dotyczących faktur analiza prawna może obejmować równolegle również przepisy Kodeksu karnego.
W praktyce trzeba ustalić, co dyrektor finansowy wiedział o transakcji. Sam fakt, że faktura znalazła się w systemie księgowym spółki, nie dowodzi jeszcze świadomości jej nierzetelności po stronie CFO.
Inaczej wygląda sprawa, gdy korespondencja pokazuje, że dyrektor wiedział, iż usługa nie została wykonana, a mimo to polecił ujęcie dokumentu w kosztach lub wykorzystanie go do obniżenia podatku.
Kto odpowiada za niewpłacony PIT od wynagrodzeń?
Szczególne ryzyko pojawia się wtedy, gdy spółka wypłaca wynagrodzenia pracownikom po potrąceniu zaliczek na PIT, ale nie przekazuje pobranego podatku urzędowi skarbowemu.
Art. 77 § 1 KKS przewiduje za niewpłacenie w terminie pobranego podatku karę grzywny do 720 stawek dziennych, karę pozbawienia wolności do 3 lat albo obie te kary łącznie.
Sąd Najwyższy w wyroku z 9 sierpnia 2023 roku wskazał, że realizacja znamion tego czynu następuje z upływem ustawowego terminu wpłaty pobranego podatku. Późniejsze uregulowanie zaległości samo w sobie nie powoduje, że wcześniejsze zachowanie przestaje odpowiadać znamionom czynu. Zapłata może natomiast mieć znaczenie dla dalszej odpowiedzialności i wymiaru kary.
W spółce mającej problemy z płynnością finansową szczególnie ważne jest ustalenie, kto zdecydował o przeznaczeniu dostępnych środków na inne zobowiązania. Zarzut wobec dyrektora finansowego powinien być poprzedzony analizą jego kompetencji, dostępu do rachunków oraz tego, czy sam mógł podejmować decyzje o kolejności płatności.
Czy brak pieniędzy w spółce chroni dyrektora finansowego przed zarzutem?
Problemy finansowe przedsiębiorstwa są ważnym elementem stanu faktycznego, ale nie dają automatycznej ochrony przed odpowiedzialnością.
W sprawach związanych z art. 77 KKS trzeba dokładnie zbadać przepływy pieniężne. Istotne może być to, czy w terminie płatności spółka rzeczywiście nie posiadała środków, jakie należności regulowała w tym samym czasie i kto decydował o przeznaczaniu pieniędzy.
Nie można przy tym pominąć strony podmiotowej czynu. Zgodnie z art. 4 KKS przestępstwo lub wykroczenie skarbowe można popełnić umyślnie, a nieumyślnie tylko wtedy, gdy kodeks wyraźnie tak stanowi. KKS wymaga również możliwości przypisania sprawcy winy.
Dlatego samo stwierdzenie, że CFO powinien był wiedzieć o zaległości, nie zawsze będzie wystarczające do przypisania mu konkretnego przestępstwa umyślnego.
Czy wykonanie polecenia zarządu zwalnia CFO z odpowiedzialności?
Nie zawsze.
Dyrektor finansowy może znajdować się w strukturze podległości służbowej i realizować decyzje zarządu. Nie oznacza to jednak, że każde polecenie przełożonego zwalnia go z odpowiedzialności za własne działania.
Jeżeli CFO wie, że deklaracja zawiera nieprawdziwe dane, a mimo to świadomie uczestniczy w jej przygotowaniu lub zatwierdzeniu, sam fakt, że pomysł pochodził od prezesa, nie powinien automatycznie wyłączać jego odpowiedzialności.
Z drugiej strony nie można przyjmować odpowiedzialności zbiorowej całego kierownictwa firmy. Art. 9 § 2 KKS stanowi, że każdy ze współsprawców odpowiada w granicach własnej umyślności lub nieumyślności. Trzeba więc osobno zbadać zachowanie dyrektora finansowego, członka zarządu i pozostałych osób.
W praktyce kluczowe bywają wiadomości elektroniczne, protokoły spotkań, zakresy obowiązków i ścieżka akceptacji dokumentów.
Czy przekazanie księgowości zewnętrznej firmie wyłącza odpowiedzialność?
Nie automatycznie. Korzystanie z biura rachunkowego lub doradcy podatkowego jest normalnym sposobem organizacji przedsiębiorstwa. Nie oznacza jednak, że od chwili podpisania umowy żadna osoba wewnątrz spółki nie może już ponosić odpowiedzialności.
Trzeba sprawdzić, kto przekazywał dokumenty, kto dostarczał informacje o transakcjach, kto rozstrzygał kwestie budzące wątpliwości i czy biuro rachunkowe otrzymało pełne dane potrzebne do sporządzenia prawidłowej deklaracji.
Podobnie zewnętrzny księgowy nie odpowiada automatycznie za każdy błąd swojego klienta. Sąd Najwyższy w sprawie V KK 158/13 wiązał potencjalną odpowiedzialność księgowej z tym, że faktycznie i samodzielnie zajmowała się określoną częścią spraw finansowych podatnika.
Czy członek zarządu nadal może odpowiadać, gdy finanse powierzono CFO?
Może, ale nie powinno się zakładać tego automatycznie.
Wyznaczenie dyrektora finansowego oraz stworzenie rzeczywistego podziału kompetencji może mieć istotne znaczenie dowodowe. Jeżeli jeden członek kierownictwa odpowiada za sprzedaż, a inna osoba za podatki i księgowość, taki podział pomaga ustalić rzeczywisty zakres odpowiedzialności każdej z nich.
Dokumenty powinny jednak odpowiadać rzeczywistości. Zakres obowiązków przygotowany dopiero po wszczęciu kontroli albo formalna procedura, której nikt w firmie nie stosował, będzie miała znacznie mniejszą wartość.
Na karnistasprawykarne.pl zagadnienie podziału kompetencji w zarządzie zostało omówione szerzej w artykule dotyczącym odpowiedzialności karnej członka zarządu.
Jak organy ustalają, kto naprawdę odpowiadał za rozliczenia?
Pierwszym źródłem informacji są zwykle dokumenty spółki. Organy mogą analizować umowę o pracę dyrektora finansowego, zakres czynności, pełnomocnictwa, regulamin organizacyjny, uchwały zarządu oraz umowy zawarte z biurem rachunkowym lub doradcami.
Bardzo szybko znaczenie zaczyna mieć jednak również to, jak przedsiębiorstwo rzeczywiście funkcjonowało.
Korespondencja może pokazać, kto podejmował decyzje dotyczące spornych faktur. Historia systemu księgowego może wskazać, kto zmieniał dane. Bankowość elektroniczna pozwala ustalić, kto akceptował przelewy. Wiadomości pomiędzy księgowością a zarządem mogą wyjaśnić, kto zdecydował o niewpłaceniu podatku.
W większych spółkach ważne są także ścieżki akceptacyjne w systemach ERP oraz dokumentacja przekazywana audytorom. Niejednokrotnie dopiero zestawienie kilku źródeł pokazuje, że formalny zakres obowiązków nie odpowiadał rzeczywistemu podziałowi decyzji.
Czy samo zajmowanie stanowiska CFO wystarczy do skazania?
Nie powinno.
Art. 9 § 3 KKS otwiera możliwość pociągnięcia osoby zajmującej się sprawami finansowymi spółki do odpowiedzialności jak sprawcy. Nie usuwa jednak pozostałych warunków odpowiedzialności karnej.
Trzeba wykazać zachowanie odpowiadające znamionom konkretnego czynu, odpowiedni zakres obowiązków, wymagany zamiar oraz winę konkretnej osoby. Sąd Najwyższy podkreślił tę kwestię wprost w sprawie V KK 158/13.
Nie wystarczy zatem argument, że oskarżony był dyrektorem finansowym, więc musiał wiedzieć o wszystkim.
W rozbudowanej organizacji CFO może nie znać każdej faktury ani szczegółów wszystkich deklaracji. Z drugiej strony nie będzie wystarczającą obroną samo twierdzenie, że sprawą zajmował się podwładny, jeżeli materiał dowodowy pokazuje, że kluczowe decyzje wymagały osobistej akceptacji dyrektora.
Jak może bronić się dyrektor finansowy lub pełnomocnik?
Obrona powinna rozpocząć się od dokładnego odtworzenia zakresu obowiązków w okresie objętym zarzutem. Nie wystarczy obecny regulamin albo aktualny zakres stanowiska, jeżeli nieprawidłowości dotyczą wydarzeń sprzed kilku lat.
Trzeba sprawdzić, kto podejmował konkretną decyzję, jakie informacje posiadał podejrzany i czy miał realną możliwość postąpienia inaczej.
Istotne mogą być wiadomości, w których CFO zwracał uwagę na ryzyko podatkowe, opinie doradców, polecenia przełożonych oraz dokumentacja pokazująca, że określona kwestia należała do kompetencji innego działu.
Znaczenie może mieć również sposób uzyskania informacji przez dyrektora. Jeżeli dokument został sfałszowany na wcześniejszym etapie, a CFO otrzymał zestaw danych wyglądający na prawidłowy i nie miał podstaw do podejrzeń, jego sytuacja może być zupełnie inna niż osoby, która znała rzeczywisty przebieg transakcji.
Szczególnie niebezpieczne jest składanie szczegółowych wyjaśnień przed przeanalizowaniem akt i dokumentacji spółki. W sprawach podatkowych jedna decyzja może być wynikiem pracy kilkunastu osób, a pamięć dotycząca zdarzeń sprzed kilku lat bywa niepełna.
Czy można skorygować błędne rozliczenie i uniknąć kary?
W określonych sytuacjach tak, ale czas reakcji ma bardzo duże znaczenie.
Art. 16a KKS przewiduje możliwość niepodlegania karze w przypadku czynu dotyczącego złożenia deklaracji lub przesłania księgi, jeżeli zostanie złożona prawnie skuteczna korekta. Gdy doszło do uszczuplenia należności, konieczne jest również jej uregulowanie zgodnie z warunkami wskazanymi w przepisie. Mechanizm nie działa jednak między innymi wtedy, gdy przed korektą wszczęto już postępowanie przygotowawcze dotyczące danego czynu albo czyn został ujawniony w toku takiego postępowania.
Kodeks przewiduje również instytucję czynnego żalu. Sprawca może w określonych warunkach zawiadomić organ o popełnieniu czynu i ujawnić jego istotne okoliczności. Zawiadomienie staje się jednak bezskuteczne między innymi wtedy, gdy organ posiada już wyraźnie udokumentowaną wiadomość o czynie albo rozpoczął czynność zmierzającą do jego ujawnienia, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie.
Dlatego decyzja o korekcie lub czynnym żalu powinna zostać podjęta po analizie konkretnego stanu faktycznego. W większej spółce warto również ustalić, kto potencjalnie popełnił czyn i czy planowane działanie rzeczywiście obejmie osobę, która może ponosić odpowiedzialność.
Czy późniejsze zapłacenie podatku pomaga?
Może bardzo pomóc, ale nie zawsze usuwa problem.
Przy art. 77 KKS późniejsze wpłacenie pobranego podatku nie oznacza automatycznie, że czyn przestał istnieć. Przepis przewiduje jednak możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary, a nawet odstąpienia od jej wymierzenia, jeżeli pobrany podatek został w całości wpłacony przed wszczęciem postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe wskazane w art. 77 § 1 lub § 2.
Także ogólne przepisy KKS nakazują przy wymiarze kary uwzględniać zachowanie po popełnieniu czynu, w tym starania zmierzające do zapobieżenia uszczupleniu albo późniejszego jego wyrównania.
Dlatego po ujawnieniu nieprawidłowości trzeba równolegle oceniać sytuację procesową oraz możliwość naprawienia jej skutków finansowych.
Odpowiedzialność karnoskarbowa nie jest tym samym co dług podatkowy spółki
Te dwa zagadnienia są często mylone.
Postępowanie podatkowe odpowiada na pytanie, jaka kwota podatku jest należna i kto jest zobowiązany do jej zapłaty. Postępowanie karnoskarbowe dotyczy natomiast odpowiedzialności konkretnej osoby fizycznej za określone zachowanie.
Możliwa jest więc sytuacja, w której spółka ma zaległość podatkową, ale materiał dowodowy nie pozwala przypisać przestępstwa dyrektorowi finansowemu. Możliwa jest również sytuacja odwrotna, w której zaległość została już spłacona, ale nadal analizowane jest zachowanie osoby odpowiedzialnej za wcześniejsze nieprawidłowe rozliczenie.
Kodeks karny skarbowy wskazuje wprost, że orzeczenie wydane w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe nie zwalnia z obowiązku uiszczenia należności publicznoprawnej.
Jak ograniczyć ryzyko odpowiedzialności dyrektora finansowego?
W dobrze zorganizowanej spółce zakres kompetencji powinien dać się odtworzyć nie tylko na podstawie wspomnień pracowników.
Dokumentacja powinna wskazywać, kto odpowiada za przygotowanie deklaracji, kto weryfikuje dane, kto podejmuje decyzje w kwestiach spornych i kto odpowiada za płatności podatkowe. Jeżeli część obowiązków powierzono zewnętrznemu podmiotowi, warto jasno określić, jakie dane przygotowuje spółka i za co odpowiada usługodawca.
Równie istotna jest praktyka. Procedura, która mówi jedno, podczas gdy wszystkie decyzje podejmuje w rzeczywistości inna osoba, nie rozwiązuje problemu.
Dyrektor finansowy powinien również dokumentować istotne zastrzeżenia dotyczące nietypowych transakcji. Przy poważnym ryzyku podatkowym krótka ustna rozmowa może po kilku latach okazać się niemożliwa do udowodnienia.
Co zrobić po wszczęciu postępowania karnoskarbowego?
Jeżeli urząd celno skarbowy interesuje się rozliczeniami spółki, warto możliwie szybko ustalić rzeczywisty przedmiot sprawy. Nie każda kontrola oznacza, że konkretna osoba jest już podejrzana, ale działania podjęte na wczesnym etapie mogą później mieć duże znaczenie.
W pierwszej kolejności warto zabezpieczyć zakresy obowiązków, pełnomocnictwa, korespondencję i dokumenty pokazujące sposób podejmowania decyzji. Należy także ustalić, kto przygotowywał kwestionowane rozliczenia i jakie informacje trafiały do dyrektora finansowego lub pełnomocnika.
Jeżeli doszło do zatrzymania, przeszukania albo wezwania na przesłuchanie w charakterze podejrzanego, analiza powinna obejmować nie tylko poprawność samego podatku. Równie ważne jest to, czy organ prawidłowo ustalił osobę odpowiedzialną i czy potrafi wykazać jej świadomość oraz rzeczywisty udział w konkretnym zachowaniu.
Dyrektor finansowy nie odpowiada za wszystko, co wydarzyło się w dziale finansowym
Art. 9 § 3 Kodeksu karnego skarbowego pozwala pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które faktycznie zajmują się sprawami finansowymi spółki. Dzięki temu zarzut może zostać postawiony dyrektorowi finansowemu lub pełnomocnikowi również wtedy, gdy formalnym podatnikiem jest osoba prawna.
Nie jest to jednak podstawa do automatycznej odpowiedzialności każdego menedżera.
W konkretnej sprawie trzeba ustalić zakres kompetencji, rzeczywisty sposób działania spółki, wiedzę danej osoby oraz jej udział w przygotowaniu deklaracji, ksiąg, faktur albo płatności. Trzeba także wykazać znamiona konkretnego przestępstwa i wymaganą przez ustawę winę.
Dlatego w sprawie dotyczącej rozliczeń podatkowych spółki jednym z najważniejszych elementów obrony jest odtworzenie tego, kto naprawdę podejmował decyzje. Formalny tytuł CFO, pełnomocnika lub prokurenta jest dopiero początkiem tej analizy, a nie jej końcem.


