
Dozór elektroniczny po skazaniu: kiedy i jak złożyć wniosek?
22 grudnia, 2025Oszustwo dotacyjne jest jednym z kluczowych ryzyk w nowoczesnym prawie karnym gospodarczym. Z jednej strony mamy coraz bardziej rozbudowane systemy dotacji krajowych i unijnych, z drugiej bardzo wyraźne zaostrzenie reakcji organów ścigania na nadużycia przy pozyskiwaniu środków publicznych. Dla przedsiębiorców, członków zarządów, księgowych i beneficjentów dotacji oznacza to, że spór z instytucją finansującą może bardzo szybko przekształcić się w sprawę karną o oszustwo dotacyjne, często połączoną z zarzutami klasycznego oszustwa i przestępstw skarbowych.
Warto zatem rozumieć, czym w praktyce jest oszustwo dotacyjne, jak minimalizować ryzyko jeszcze na etapie wniosku i realizacji projektu oraz jak wygląda obrona po kontroli i zawiadomieniu do prokuratury.
Podstawy prawne oszustwa dotacyjnego
Kluczowym przepisem jest art. 297 § 1 kodeksu karnego, który obejmuje sankcję karną od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za przedłożenie podrobionego, przerobionego, poświadczającego nieprawdę albo nierzetelnego dokumentu, celem pozyskania, m.in. dotacji, subwencji, wsparcia finansowego ze środków publicznych oraz środków pochodzących z funduszy Unii Europejskiej.
W praktyce oszustwo dotacyjne bywa łączone z klasycznym oszustwem z art. 286 § 1 k.k., zwłaszcza wtedy, gdy prokuratura akcentuje element doprowadzenia instytucji dotującej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Orzecznictwo podkreśla jednak, że nie każde zachowanie wypełniające znamiona art. 297 k.k. automatycznie uzasadnia kumulatywną kwalifikację z art. 286 k.k. Konieczne jest odrębne wykazanie zamiaru doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz związku przyczynowego pomiędzy działaniem sprawcy, a decyzją o wypłacie środków.
Kiedy ryzyko karne staje się realne?
Na tle dotacji pojawiają się także wątki odpowiedzialności karnej skarbowej, na przykład tam, gdzie rozliczenie dotacji jest powiązane z ulgami podatkowymi lub zwrotem podatku. Co do zasady podstawą odpowiedzialności za samo wyłudzenie środków dotacyjnych pozostaje jednak kodeks karny.
Ryzyko odpowiedzialności za oszustwo dotacyjne pojawia się już na etapie konstruowania wniosku o dofinansowanie. Kluczowe znaczenie mają tutaj trzy obszary.
Pierwszy obszar to rzetelność danych zawartych we wniosku oraz załączonych dokumentów. Chodzi między innymi o informacje dotyczące sytuacji finansowej wnioskodawcy, jego zdolności do realizacji projektu, deklarowanego wkładu własnego, planowanych wskaźników rezultatu i produktu. Wprowadzenie świadomie nieprawdziwych danych, zatajanie zadłużenia czy deklarowanie zasobów, którymi podmiot faktycznie nie dysponuje, może zostać zakwalifikowane jako przedłożenie nierzetelnego dokumentu lub oświadczenia w rozumieniu art. 297 § 1 k.k.
Drugi obszar to sposób wydatkowania środków po przyznaniu dotacji. Klasycznym problemem jest finansowanie z dotacji kosztów, które nie mieszczą się w katalogu wydatków kwalifikowanych, przeksięgowywanie wydatków między zadaniami, pozorne faktury za usługi doradcze, marketingowe czy informatyczne albo ujęcie w rozliczeniu kosztów, które w ogóle nie zostały poniesione. Jeżeli organ kontrolny ustali, że dokumenty rozliczeniowe nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, pojawia się ryzyko zarzutów z art. 297 k.k., a w przypadku klasycznego schematu wyłudzenia połączonego z oszustwem, także z art. 286 k.k.
Trzeci obszar to brak reakcji na zmianę sytuacji. Art. 297 § 2 k.k. penalizuje bowiem zaniechanie zawiadomienia o okolicznościach mogących mieć wpływ na wstrzymanie lub cofnięcie wsparcia finansowego, na przykład utrata kwalifikowalności, istotne odstępstwa od projektu, zaprzestanie jego realizacji. Jeżeli beneficjent wie, że nie jest w stanie zrealizować projektu zgodnie z umową, czyli o sytuacji mogącej mieć wpływ na wstrzymanie lub ograniczenie wysokości udzielonego wsparcia, ryzyko odpowiedzialności karnej znacząco rośnie.
Klauzula niekaralności jako narzędzie minimalizacji ryzyka
Przepis art. 297 § 3 k.k. wprowadza tak zwaną klauzulę niekaralności. Osoba, która dopuściła się czynu z § 1 lub § 2, może uniknąć odpowiedzialności, jeżeli przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegła wykorzystaniu wsparcia finansowego, zrezygnowała z dotacji lub zamówienia publicznego albo zaspokoiła roszczenia pokrzywdzonego.
W praktyce oznacza to, że beneficjent, który dostrzega poważne nieprawidłowości przy realizacji projektu, ma możliwość działania zaradczego. Może to polegać na rezygnacji z dalszych wypłat, zwrocie otrzymanych środków wraz z odsetkami albo dobrowolnym rozliczeniu się z instytucją finansującą zanim pojawi się zawiadomienie do prokuratury. Dla obrony jest to bardzo ważny argument, ponieważ pokazuje, że ustawodawca dopuszcza odejście od represji karnych tam, gdzie podmiot sam naprawia skutki swojego działania.
Z perspektywy karnisty istotne jest jednak to, że warunkiem skorzystania z tej instytucji jest działanie jeszcze przed wszczęciem postępowania karnego. Już nawet sam fakt wszczęcia postępowania w sprawie, bez przedstawienia zarzutów konkretnej osobie, co do zasady wystarczy do wyłączenia tej możliwości. Dlatego czas reakcji i szybka konsultacja z obrońcą mają znaczenie praktycznie decydujące.
Jak minimalizować ryzyko oszustwa dotacyjnego
Minimalizacja ryzyka powinna zaczynać się na długo przed kontrolą lub wszczęciem postępowania karnego. Na etapie przygotowania wniosku warto zadbać o transparentność i udokumentowanie wszystkich danych wejściowych. Każda liczba, każdy wskaźnik i każda deklaracja dotycząca zasobów powinna mieć w firmie swoje źródło w dokumentach finansowych, umowach, ofertach czy wycenach. W praktyce dobrze sprawdza się zasada, że do każdego kluczowego oświadczenia można w razie potrzeby dołączyć dowód jego prawdziwości.
Podobnie podczas realizacji projektu niezbędne jest prowadzenie rzetelnej dokumentacji, w tym ewidencji godzin pracy, zamówień, protokołów odbioru, umów z podwykonawcami i korespondencji z instytucją finansującą. Częste ryzyko wiąże się z kreatywnym dopasowywaniem dokumentów do harmonogramu finansowego już po poniesieniu wydatków, zamiast konsekwentnej realizacji zatwierdzonego budżetu.
Z punktu widzenia odpowiedzialności karnej wyjątkowo ważne jest rozróżnienie między błędami formalnymi lub interpretacyjnymi, a świadomym posłużeniem się nierzetelnym dokumentem. Dobrze udokumentowane ustalenia i konsultacje z instytucją dotującą lub doradcą podatkowym, proaktywne zgłaszanie wątpliwości i wniosków o zmiany w projekcie mogą w przyszłości stać się istotnym elementem obrony i argumentem przeciwko tezie o działaniu z zamiarem bezpośrednim.
Kontrola dotacji i droga do postępowania karnego
Typowy scenariusz kontroli dotacji wygląda następująco. Instytucja finansująca przeprowadza kontrolę dokumentacji oraz kontroli na miejscu. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości sporządza protokół i kieruje wezwania do złożenia wyjaśnień. Na tym etapie wiele podmiotów zakłada, że mamy do czynienia wyłącznie ze sporem administracyjnym dotyczącym korekty finansowej.
Tymczasem poważniejsze nieprawidłowości, zwłaszcza o znacznej wartości, bardzo często kończą się zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie dotyczy najczęściej osób faktycznie podejmujących decyzje w projekcie, to jest członków zarządu, osób odpowiedzialnych za rozliczenia, kierowników jednostek. Organy ścigania analizują dokumentację dotacyjną, korespondencję, ewentualne wyniki audytów i zestawiają je z dowodami z rachunkowości oraz zeznań świadków, pozyskując przy tym odpowiednie materiały od różnych podmiotów.
Kluczowe jest uchwycenie momentu przesunięcia ciężaru sprawy z wymiaru administracyjnego w sferę prawa karnego. W praktyce jest to moment, w którym beneficjent dowiaduje się o wszczęciu postępowania przygotowawczego oraz o tym, że osoby związane z projektem zaczynają występować w charakterze świadków w sprawie karnej. Jest to często ostatni moment by uporządkować dokumentację, zrekonstruować faktyczny przebieg projektu i rozważyć czy zachodzą przesłanki odpowiedzialności z art. 297 lub art. 286, czy też mamy do czynienia wyłącznie ze sporem co do zasadności korekty lub interpretacji zapisów umowy.
Obrona po kontroli i wszczęciu postępowania karnego
Linia obrony w sprawach oszustw dotacyjnych opiera się najczęściej na kilku podstawowych filarach.
Po pierwsze, na zakwestionowaniu zamiaru po stronie osoby, której stawia się zarzuty. Art. 297 § 1 k.k. wymaga działania w celu uzyskania dotacji lub innego wsparcia. Obrona może wskazywać, że wnioskodawca działał w zaufaniu do doradców, biura księgowego lub instytucji wdrażającej, nie uświadamiając sobie, że przyjęta konstrukcja jest sprzeczna z zasadami programu.
Po drugie, na wykazaniu, że dokumenty lub oświadczenia nie miały istotnego znaczenia dla przyznania środków, albo że przedstawione nieprawidłowości dotyczą jedynie fragmentu projektu, który nie zaważył na decyzji o finansowaniu. W orzecznictwie podkreśla się, że dla odpowiedzialności karnej kluczowe jest realne narażenie środków publicznych na szkodę, a nie wyłącznie błąd formalny.
Po trzecie, na wykazaniu rzetelnego działania naprawczego. Dobrowolny zwrot środków, skorygowanie rozliczeń, rezygnacja z dalszego finansowania mogą mieć znaczenie zarówno na gruncie klauzuli niekaralności, o ile zostanie to dokonane przed wszczęciem postępowania, jak i przy wymiarze kary, w razie skazania.
Wreszcie, kluczowe może okazać się zasięgnięcie opinii biegłych z zakresu rachunkowości i finansów publicznych, którzy w sposób przekonujący wyjaśnią jakie znaczenie miały konkretne dokumenty dla przyznania dotacji oraz czy można mówić o celowości działania czy też nieprawidłowościach już w zarządzaniu projektem, co jest typowe szczególnie w złożonych programach ze środków unijnych.
Oszustwo dotacyjne w orzecznictwie
Celem pogłębienia analizy relacji pomiędzy kwalifikacją z art. 297 § 1 k.k. a art. 286 § 1 k.k. warto zapoznać się z treścią wyroku Sądu Najwyższego wydanego w sprawie o sygn. akt II KK 469/22, w którym poza wskazaniem podobieństw i różnic w/w unormować względem poszczególnych zachowań sprawców podkreślono także znaczenie prawidłowego opisu czynu w kontekście niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez instytucję dotującą.
Pełny tekst orzeczenia jest dostępny na stronie Sądu Najwyższego: Wyrok SN II KK 469 22
Adwokat Katowice – pomoc w sprawach oszustw dotacyjnych
Oszustwo dotacyjne nie jest wyłącznie problemem technicznym związanym z rozliczeniem projektu. To pełnoprawne przestępstwo gospodarcze, które bardzo często dotyka osób dotychczas niekaranych, prowadzących od lat działalność gospodarczą albo zarządzających instytucjami publicznymi.
Aby realnie minimalizować ryzyko, potrzebne są dwie płaszczyzny działań. Po pierwsze, rzetelne przygotowanie wniosku i konsekwentne prowadzenie dokumentacji projektu z uwzględnieniem wymogów instytucji finansującej oraz zasad finansów publicznych. Po drugie, szybka i przemyślana reakcja w sytuacji, gdy kontrola wykryje nieprawidłowości i pojawi się groźba zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Z perspektywy obrony kluczowe jest połączenie znajomości konstrukcji oszustwa dotacyjnego z art. 297 k.k. i klasycznego oszustwa z art. 286 k.k. oraz praktyki organów kontrolnych i instytucji zarządzających programami pomocowymi. Takie doświadczenie pozwala nie tylko bronić się skutecznie po wszczęciu postępowania karnego, lecz także zawczasu ułożyć procedury, które ograniczą ryzyko, że spór o rozliczenie dotacji zamieni się w zarzut oszustwa dotacyjnego przed sądem karnym.


